Czy czas wpłynie na odpowiedzialność podmiotu zbiorowego za przestępstwo?


Jednym z kluczowych projektów ustaw, od kilku miesięcy procedowanych przez rząd, jest nowa ustawa o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych (spółek, fundacji, stowarzyszeń) za czyny zabronione. Pomysł zastąpienia dotychczasowej ustawy wynika z faktu, że obecne rozwiązania, w oparciu o które przeciwko podmiotom zbiorowym prowadzi się średnio kilkadziesiąt postępowań rocznie, są nieskuteczne, co kłóci się z przyjętymi zobowiązaniami międzynarodowymi.

Więcej o powodach wprowadzenia nowelizacji pisaliśmy tutaj. Aktualnie czwarta już wersja projektu (w brzmieniu z 22 października br.) czeka na skierowanie do Sejmu. Wprowadza ona wiele istotnych zmian, np. uniezależnia odpowiedzialność podmiotu zbiorowego od odpowiedzialności osoby fizycznej oraz zaostrza kary i środki represji.

Wśród proponowanych zmian na uwagę zasługuje także nowe podejście do przedawnienia, czyli odstąpienia od ścigania i karania wskutek upływu czasu. Zmiany te mają znaczenie szczególne, gdyż zdecydują, czy nowe regulacje będą stosowane w istotnej części również do starych czynów, sprzed wejścia w życie nowej ustawy. Decyzja o zniesieniu przedawnienia ścigania i karania będzie mogła skutkować odpowiedzialnością spółek i innych podmiotów za czyny sprzed 20 i więcej lat. Z wypowiedzi twórców projektu wynika, że ich intencją było rozliczenie dzięki nowym przepisom także „dawnych spraw”. Szacują oni, że nowe przepisy mogą dotyczyć nawet czterech milionów podmiotów zbiorowych (spółek, jednoosobowych działalności gospodarczych, partii politycznych, a nawet Kościołów i związków wyznaniowych).

Przedawnienie w aktualnej ustawie

Przedawnienie od dawna funkcjonuje w prawie karnym. Bazuje ono na założeniu, że społeczne odczucie niesprawiedliwości z czasem słabnie, co umożliwia odstąpienie od ukarania za pewne przestępstwa. Dzięki przedawnieniu nie wszczyna się postępowań po upływie dłuższego czasu, kiedy czyn zatracił swoje pierwotne znaczenie. Nie prowadzi się też spraw, w których niemożliwe jest już precyzyjne określenie faktów czy ustalenie osób odpowiedzialnych. Ma też ono walor profilaktyczny, wychowawczy, gdyż nie dotyczy najbardziej drastycznych przestępstw, np. zbrodni przeciwko pokojowi, co wskazuje, że pewne czyny nie mogą zostać puszczone w niepamięć, nawet pomimo upływu dziesięcioleci.

Polskie prawo karne wyróżnia przedawnienie:

  • karalności, co oznacza, że sprawca nie będzie odpowiadał za przestępstwo po upływie określonego w kodeksie czasu i wyklucza wszczynanie przeciwko niemu sprawy (art. 101 k.k.),
  • ścigania, które nakazuje umorzenie prowadzonego już postępowania karnego po upływie określonego czasu (art. 102 k.k.),
  • wykonania kar i środków już zasądzonych prawomocnym wyrokiem (art. 103 k.k.).

Czas przedawnienia jest uzależniony od ciężaru popełnionego przestępstwa. Aby przedawniła się karalność zabójstwa, potrzeba aż 30 lat, podczas gdy nielegalne przekroczenie granic kraju przedawnia się już po 5 latach.

Podobnie jak Kodeks karny, obecna ustawa o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych z 2002 r. respektuje instytucję przedawnienia. Po pierwsze, przedawnienie w stosunku do osoby fizycznej powinno skutkować brakiem odpowiedzialności podmiotu zbiorowego. Po drugie, ustawa przewiduje okresy przedawnienia: karania (po 10 latach od uprawomocnienia wyroku przeciwko osobie fizycznej), jak i wykonania kary wobec podmiotu zbiorowego (po 10 latach od wyroku przeciwko podmiotowi zbiorowemu).

Nowa ustawa – nowe podejście

Projekt nowej ustawy proponuje istotną zmianę, gdyż uniezależnia odpowiedzialność spółki/fundacji od wcześniejszego rozliczenia działalności osoby fizycznej. Przekłada się to na znaczenie praktyczne instytucji przedawnienia.

Po pierwsze, 10-letnie okresy dotyczące wymierzenia i wykonania kary będą mieć co najwyżej zastosowanie do czynów wcześniejszych i to tylko wtedy, gdy będzie to względniejsze dla podmiotów zbiorowych.

Po drugie, z perspektywy odpowiedzialności nie będzie mieć znaczenia, czy w świetle Kodeksu karnego i Kodeksu postępowania karnego upłynął już okres przedawnienia. Wszczęcie postępowania będzie możliwe zatem nawet po kilkunastu latach od daty czynu.

Pamiętać jednak należy, że nowej ustawy nie będzie można stosować do czynów sprzed jej wejścia w życie, jeśli nie były one wymienione w art. 16 aktualnych przepisów (dotyczy to m.in. przestępstw wymienionych w ustawie o rachunkowości). Innymi słowy, w sytuacji przedawnienia karania (np. po 5 latach od czynu) możliwe będzie wszczęcie i prowadzenie postępowania przeciwko podmiotowi zbiorowemu, o ile przestępstwo znajdowało się w ww. katalogu. Oznacza to zatem, że przedawnienie ścigania wobec osoby fizycznej (członka zarządu, prokurenta) nie przeszkodzi już organom ścigania w prowadzeniu sprawy przeciwko spółce. Potencjalnie zatem nowa ustawa znajdzie zastosowanie do bardzo szerokiego katalogu czynów.

Po trzecie, upływ czasu może mieć znaczenie dla zaniechania ścigania z uwagi na brak interesu społecznego, co każdorazowo będzie musiał ocenić prokurator. Projekt nie precyzuje wszystkich okoliczności branych pod uwagę przy ocenie interesu społecznego. W uzasadnieniu wskazuje się, że będzie tu m.in. chodzić o szkodliwość społeczną czynu, wysokość osiągniętych korzyści oraz rodzaj i stopień naruszonych reguł ostrożności. Jednak są to tylko przykładowe okoliczności, a zatem nie można wykluczyć, że upływ okresów przedawnienia też będzie tu analizowany.

Odnosząc się do tych propozycji, trzeba stwierdzić, że mogą być one szeroko stosowane do zdarzeń z przeszłości, jak i przyszłości. Jest to wyrazem swobody władz ustawodawczej i wykonawczej w kształtowaniu przedawnienia w prawie karnym. Dotyczy ona – co wynika z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego (np. wyroku z 15 października 2008 r., P 32/06, czy wyroku z 20 kwietnia 2017 r., SK 3/16) – różnych aspektów, np. określania początku biegu terminów, podstaw zawieszenia biegu terminów, przedłużania jego okresów.

Słuszność tak opresyjnego rozwiązania, które pozwala ścigać spółki mimo przedawnienia karania i ścigania osoby fizycznej, budzi wątpliwość. Przepisy nowej ustawy dotkną bowiem zarówno typowych uczestników karuzel podatkowych, jak i firmy o długoletniej, ustabilizowanej rynkowo pozycji i reputacji (np. firmy rodzinne). Możliwość nakładania kar pieniężnych, orzekania np. zakazu ubiegania się o zamówienia publiczne czy wpisu do rejestru karnego wyroków za czyny z odległej przeszłości będzie bowiem szkodzić konkurencyjności tych ostatnich podmiotów. Kwestia ta ma jednak dla twórców projektu drugorzędne znaczenie.

Podsumowanie

Jak widać, nowa ustawa zdejmuje z prowadzących postępowanie obowiązek ustalania daty przedawnienia, albowiem upływ czasu – nawet kilku czy kilkunastu lat – nie będzie wykluczał odpowiedzialności spółek. Jednym ograniczeniem dla prowadzących postępowanie będzie tu prawo podmiotu zbiorowego do rozpoznania jego sprawy w rozsądnym terminie (wynikające z art. 45 ust. 1 Konstytucji oraz art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka).

Z drugiej strony nowa ustawa umożliwi – w imię oportunizmu – zaniechanie ścigania, zwłaszcza tam, gdzie po wielu latach prowadzenie postępowania będzie bardzo trudne (z uwagi na zmiany osobowe, kapitałowe, możliwości przeprowadzenia dowodów). Nie należy się jednak spodziewać, by prokuratura nadużywała przesłanki interesu społecznego i odmawiała wszczynania postępowań.

Dlatego uważamy, że nowa ustawa – tak jak zresztą przewidywano w jej pierwszych wersjach – powinna w jakiś sposób respektować instytucję przedawnienia. Chroni ona bowiem przed arbitralnością działań organów ścigania, która w pewnych sytuacjach zwycięża nad zdrowym rozsądkiem.

Artur Pietryka, adwokat, Magdalena Kotowicz, praktyka karna kancelarii Wardyński i Wspólnicy