Co zrobić, gdy należało wnieść sprzeciw, a wniesiono skargę


Problemem takim zajmował się kilka dni temu Naczelny Sąd Administracyjny. Jego rozstrzygnięcie zasługuje na aprobatę, gdyż chroni prawa procesowe strony postępowania, wprowadzonej w błąd przez organ administracji.

Postanowienie NSA z 30 października 2017 r., II OZ 1326/17

Naczelny Sąd Administracyjny rozstrzygnął wspomnianym postanowieniem sprawę, w której strona skarżąca wniosła w zwykłym, 30-dniowym terminie skargę od wydanej przez wojewodę decyzji uchylającej i przekazującej sprawę organowi I instancji do ponownego rozpoznania (zatem decyzji na zasadzie art. 138 § 2 k.p.a.).

Po analizie skargi Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że podlega ona odrzuceniu, bowiem sprawa sądowoadministracyjna została zainicjowana już po dniu wejścia w życie nowelizacji p.p.s.a., wprowadzającej instytucję sprzeciwu od decyzji ostatecznej (pisaliśmy już o tym w tekście Sprzeciw – nowy środek w sądzie administracyjnym), a sprzeciw wnosi się w terminie 14-dniowym, zatem nastąpiło uchybienie tego terminu.

Strona skarżąca nie zgodziła się jednak z takim rozstrzygnięciem, uważając je za niewłaściwe, po czym przedstawiła zażalenie do rozstrzygnięcia przez Naczelny Sąd Administracyjny.

Dwie możliwości

W zasadzie możliwe rozstrzygnięcia w tej sprawie były dwa: albo uwzględnienie zażalenia, albo jego oddalenie. Różne mogły być jednak uzasadnienia obu decyzji, a uzasadnienie jest kluczowe dla rozumienia przepisów zastosowanych przez sąd, tym bardziej w przypadku przepisów nowych, z którymi mamy do czynienia.

Sąd mógł zgodzić się z argumentem zażalenia, że w sprawach administracyjnych wszczętych przed 1 czerwca br. zastosowanie znajdują poprzednie przepisy, a więc właściwym środkiem do zwalczania wydanej decyzji była skarga. Mógł także nie zgodzić się z tym argumentem i odnieść do przepisów nowych, przewidujących możliwość wniesienia sprzeciwu.

Które przepisy stosować?

Rozstrzygnięcie sądu było po trochu salomonowe: z jednej strony nie zgodził się ze skarżącym, że w sprawie zainicjowanej przed wejściem w życie nowelizacji należało stosować przepisy stare (czyli wnieść skargę, nie sprzeciw), z drugiej jednak – zażalenie uwzględnił, opierając się na argumencie wywodzonym z art. 112 k.p.a.

Zgodnie z tym przepisem błąd w pouczeniu nie może szkodzić stronie, która wnosi określony środek zaskarżenia w zaufaniu do pouczenia zawartego w decyzji (innym rozstrzygnięciu) organu administracji. Strona nie może być bowiem obarczana błędem organu administracji w tym zakresie.

Jak trafnie zauważył sąd, skutki prawne błędnego pouczenia o środkach zaskarżenia powinny być jednolite zarówno na drodze postępowania administracyjnego jak i postępowania sądowego. Odmienna wykładnia prowadzi do zbędnego formalizmu i przedłużania postępowania, albowiem sąd administracyjny w sytuacji złożenia wniosku o przywrócenie terminu z powodu błędnego pouczenia obowiązany jest przywrócić go stronie. Jest to istotne również dlatego, że argument ten miał do tej pory raczej doktrynalny charakter, a praktyka najczęściej sprowadzała się właśnie do kilku czynności, tj. po odrzuceniu skargi składano wniosek o przywrócenie terminu do jej złożenia, sąd – mając na uwadze wadliwe pouczenie –uwzględniał ten wniosek itd. Omawiane rozstrzygnięcie wydatnie upraszcza i przyspiesza postępowanie w sprawie, a także chroni strony, które mogą nie być świadome wymogów związanych z wnioskowaniem o przywrócenie terminu.

Co z tego wynika

Rozstrzygnięcie jest korzystne dla strony, gdyż uchylenie postanowienia odrzucającego skargę (traktowaną jako sprzeciw) oczywiście umożliwia merytoryczne zbadanie sprawy (rozpoznanie sprzeciwu), ale w świetle stosowanych przepisów należy na nie spojrzeć także w szerszym kontekście. Naczelny Sąd Administracyjny zastosował bowiem przepisy nowe i dotąd, wydaje się, niewykładane jeszcze w tym kontekście w praktyce, przynajmniej przez Naczelny Sąd Administracyjny.

Jest to tym ciekawsze, że – jak się słyszy – spora część organów administracji nie dostosowała jeszcze swoich pouczeń do nowych przepisów. Sprawa ta stanowi więc pewnego rodzaju naukę zarówno dla stron postępowania (które, aby uniknąć zbędnych perturbacji i potrzeby skarżenia postanowień o odrzuceniu skargi, powinny zwrócić uwagę na kształt pouczenia lub skonsultować je z prawnikiem), jak i dla organów administracji, dla których stanowi wyraźny impuls do przejrzenia stosowanych wzorów pouczeń do decyzji i innych rozstrzygnięć, pod kątem ich aktualności w świetle nowelizacji.

dr Maciej Kiełbowski, adwokat, praktyka sporów administracyjnych kancelarii Wardyński i Wspólnicy