Magdalena Kasiarz

Co z reformą sp. z o.o.?

22 lutego 2013 roku w wyniku głosowania w Sejmie odrzucony został projekt mający na celu obniżenie minimalnej ustawowej wysokości kapitału zakładowego. Zmiany są jednak potrzebne.

Projekt poselski wpłynął do Sejmu 27 listopada 2012 roku. Wpisywał się on w nurt liberalnej teorii korporacyjnej, która odstępuje od postrzegania kapitału zakładowego w sposób tradycyjny, czyli jako pełniącego ochronną funkcję w stosunku do wierzyciela.

Projekt zakładał obniżenie minimalnej wysokości kapitału zakładowego w spółce z o.o.

z obecnych 5 000 zł do 1 zł. Wartość nominalna udziału nie mogłaby być niższa niż jeden grosz. Niż 1 grosz nie mogłyby być też niższe udziały powstałe w wyniku podziału przy zbyciu części udziału. Projektodawcy odnieśli się także do regulacji dotyczącej prawa głosu. Na każdy 1 grosz (nie jak dotychczas na każde 10 zł) wartości nominalnej udziału o nierównej wysokości przypadać miał jeden głos. Projekt nie zawierał propozycji bardziej kompleksowych rozwiązań mających związek z kapitałem zakładowym, m.in. dotyczących porządku obrad czy możliwości nieformalnego zwołania zgromadzenia wspólników.

Celem wprowadzenia nowych przepisów w zakresie obniżenia kapitału zakładowego było, według uzasadnienia projektu, m.in. wdrożenie ułatwień w zakładaniu spółki z o.o., likwidacja zbędnych barier w prowadzeniu działalności gospodarczej i tym samym zwiększenie dostępności formy prawnej spółki z o.o. dla przedsiębiorców. Według projektodawców wprowadzona zmiana miała także wyeliminować fikcję funkcji ochronnej kapitału zakładowego.

Abstrahując od oceny, czy minimalna wartość kapitału zakładowego ustalona obecnie na poziomie 5 000 złotych stanowi faktyczną barierę dla przedsiębiorców, należy zgodzić się z uzasadnieniem projektu wskazującym na to, że w praktyce rynkowej kapitał zakładowy od dawna nie jest postrzegany jako pełniący funkcję ochronną i polepszający sytuację wierzycieli. Kapitał zakładowy, wbrew rozpowszechnionemu mylnemu poglądowi, nie wskazuje bowiem na wartość dostępnego kapitału lub wypłacalność spółki, gdyż nie odzwierciedla wartości majątku spółki w danym momencie. Kapitał zakładowy ma najczęściej znaczenie historyczne, wskazując na wartość aktywów przekazaną przez wspólników w postaci wkładów do spółki. Ponieważ nawet wysoka wartość kapitału zakładowego nie stanowi o wiarygodności spółki wobec kontrahentów, standardem rynkowym jest, że wierzyciele dla ochrony swoich praw żądają udzielenia dodatkowych zabezpieczeń na spłatę zobowiązań spółki tak od osób trzecich, jak i bezpośrednio na poszczególnych składnikach majątku spółki.

Wobec odrzucenia omawianego projektu należy zastanowić się nad bardziej kompleksową zmianą urealniającą rolę kapitału zakładowego i innych kapitałów własnych spółek z o.o., nie zapominając o konieczności zapewnienia mechanizmów ochrony wierzycieli. Taki dalej idący projekt zmian nazwany „modernizacją spółki z o.o.” opracowała Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego. W projekcie tym nie tylko proponuje się obniżenie minimalnej wartości kapitału zakładowego do 1 zł, ale także m.in. wprowadzenie udziałów bez oznaczonej w umowie spółki wartości nominalnej oraz tzw. testu wypłacalności. Chociaż rozwiązania proponowane w tym projekcie spotkały się z krytyką dużej części środowiska, warto wskazać, że proponowane zmiany wzorowane są na rozwiązaniach wprowadzonych już w innych państwach Unii Europejskiej, takich jak Niemcy, Francja, Holandia czy Finlandia.

Wydaje się więc, że zmiany, choć odsunięte w czasie, w końcu staną się nieuniknione.

Magdalena Kasiarz, Grupa Transakcyjna kancelarii Wardyński i Wspólnicy