Co dla ochrony środowiska wynika z orzeczenia Trybunału Arbitrażowego w sprawie Arctic Sunrise?


W sierpniu 2015 r. Trybunał Arbitrażowy wydał orzeczenie w sprawie statku Arctic Sunrise. Sprawa dotyczyła akcji protestacyjnej ekologów na Morzu Peczorskim w obronie środowiska naturalnego Arktyki. U podstaw sporu legło zajęcie statku i zatrzymanie przez władze rosyjskie trzydziestu uczestników protestu.

Orzeczenie Trybunału Arbitrażowego (utworzonego na mocy Aneksu VII do Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza) z 14 sierpnia 2015 r. (Arbitraż Arctic Sunrise, Holandia przeciwko Rosji)

O sprawie pisaliśmy już przy okazji zastosowania przez Międzynarodowy Trybunał Prawa Morza środków tymczasowych w tej sprawie.

Stan faktyczny – przyczyna sporu

Od kilku lat Greenpeace prowadzi kampanię Save the Arctic, której celem jest wprowadzenie zakazu odwiertów i połowów przemysłowych w Arktyce, a także utworzenie rezerwatu na niezamieszkanych wodach wokół bieguna północnego. Jednym z elementów tej kampanii był protest zorganizowany w 2013 roku niedaleko platformy Prirazłomnaja. Jest to platforma offshore, eksploatowana przez Gazprom Neft Shelf LLC, spółkę zależną rosyjskiej grupy Gazprom. Platforma jest zlokalizowana na Morzu Peczorskim, będącym południowo-wschodnią częścią Morza Barentsa. Celem protestu było nakłonienie Gazpromu do porzucenia zamiarów eksploatacji złóż w Arktyce. W trakcie protestu aktywiści Greenpeace próbowali dostać się na platformę. Interwencja rosyjskiej straży przybrzeżnej doprowadziła do aresztowania osób przebywających na statku Arctic Sunrise. Statek został odholowany do portu w Murmańsku, a przeciwko osobom znajdującym się na statku wszczęto postępowania karne, podejrzewając popełnienie przestępstwa piractwa w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. Później zarzuty zostały zmodyfikowane wobec braku podstaw do uznania, że czyn miał charakter piractwa morskiego, i ekologom zarzucono popełnienie czynów chuligaństwa. Na mocy uchwały o amnestii postępowania karne zostały umorzone.

Werdykt

Spór międzynarodowy przed Trybunałem został zainicjowany przez Holandię jako państwo bandery statku Arctic Sunrise, która zarzuciła władzom Federacji Rosyjskiej, że podejmowane wobec statku i jego załogi działania nastąpiły z naruszeniem prawa międzynarodowego. W dniu 14 sierpnia 2015 r. Trybunał Arbitrażowy powołany na podstawie Aneksu VII do Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza wydał orzeczenie merytoryczne w tej sprawie. Trybunał jednomyślnie stwierdził, że dysponuje jurysdykcją w odniesieniu do wszystkich roszczeń podniesionych przez Holandię i że wszystkie te roszczenia są dopuszczalne. Orzekł również, że aresztowanie oraz zatrzymanie statku i załogi Arctic Sunrise nastąpiło bez uprzedniej zgody Holandii, a także że przez aresztowanie, zatrzymanie i wszczęcie postępowania przeciwko aktywistom Rosja naruszyła zobowiązania wobec Holandii jako państwa bandery wynikające z art. 56(2), 58(1), 58(2), 87(1)(a) i 92(1) Konwencji o prawie morza.

Jednym z arbitrów Trybunału wydających komentowane rozstrzygnięcie jest Polak, prof. Janusz Symonides.

Orzeczenie w sprawie statku Arctic Sunrise jest jednym z najciekawszych wydanych w ostatnim czasie rozstrzygnięć dotyczących problematyki ochrony środowiska i jej styku z prawem morza oraz szeroko rozumianym prawem międzynarodowym. Można być przekonanym, że na orzeczenie to międzynarodowe organy wymiaru sprawiedliwości będą się wielokrotnie powoływać. Szczególna wnikliwość Trybunału i bardzo szeroka analiza prawna, której arbitrzy się podjęli, wynika po części z decyzji władz rosyjskich o odmówieniu udziału w postępowaniu, niewyznaczeniu pełnomocników i bierności w odnoszeniu się do zarzutów. Trybunał, uwzględniając specyficzną okoliczność, w której prezentowane są mu racje tylko jednej ze stron sporu, w sposób szczególnie rzetelny i wnikliwy musiał przeanalizować wszelkie okoliczności, które mogłyby działać na korzyść Rosji.

Istota sporu

Platforma Prirazłomnaja zlokalizowana jest w wyłącznej strefie ekonomicznej Federacji Rosyjskiej. Wyłączna strefa ekonomiczna nie stanowi terytorium państwa nadbrzeżnego, jednakże państwo to może wykonywać w tym obszarze pewne uprawnienia. Państwo nadbrzeżne ma w wyłącznej strefie ekonomicznej suwerenne prawa w celu badania, eksploatacji i ochrony zasobów naturalnych, wód morskich pokrywających dno, a także dna morskiego i jego podziemia.

Na państwie nadbrzeżnym korzystającym ze swoich praw w wyłącznej strefie ekonomicznej spoczywa jednak obowiązek uwzględniania praw innych państw. W wyłącznej strefie ekonomicznej wszystkie państwa, zarówno nadbrzeżne, jak i śródlądowe, korzystają – przykładowo – z wolności żeglugi i przelotu, układania podmorskich kabli i rurociągów oraz innych, zgodnych z prawem międzynarodowym, sposobów korzystania z morza. Wyłączną jurysdykcję nad statkami znajdującymi się w wyłącznej strefie ekonomicznej sprawuje państwo bandery. Co do zasady zatem jurysdykcję nad statkiem Arctic Sunrise powinny sprawować władze holenderskie, a nie rosyjskie. Te ostatnie mogą to czynić jedynie w ściśle określonych przypadkach. Zdaniem Trybunału te szczególne okoliczności nie wystąpiły w okolicznościach tej sprawy.

O prowadzeniu protestu ekologicznego na morzu

Jednym z ciekawszych fragmentów uzasadnienia orzeczenia są rozważania dotyczące charakteru prawnego i granic prowadzenia protestu na morzu. Trybunał podkreślił, że protest na morzu jest jedną z form zgodnego z prawem międzynarodowym wykorzystania morza. Jest to prawo ściśle związane z wolnością żeglugi, wywodzące się z wolności wyrażania poglądów i zgromadzeń. Prawo do protestu nie jest jednak nieograniczone. Ograniczenia wynikają bowiem z norm prawa międzynarodowego. W każdym jednak przypadku wyłączną jurysdykcję nad statkami płynącymi przez obszary wyłącznej strefy ekonomicznej ma państwo bandery – w tym przypadku Holandia. Państwo nadbrzeżne może wykonywać jurysdykcję wobec obcych statków, w tym podejmować działania w celu egzekwowania przepisów jedynie za zgodą państwa bandery, chyba że zachodzą wyjątki określone w Konwencji o prawie morza. Po wnikliwej analizie wyjątków Trybunał stwierdził, że nie było podstawy prawnej do zajęcia statku i zatrzymania załogi.

Warto również wspomnieć, że w trakcie postępowania Holandia zdawała się zachęcać Trybunał do rozstrzygnięcia, czy Rosja naruszyła postanowienia Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych. Trybunał stwierdził jednak, że chociaż Konwencja o prawie morza daje mu prawo do stosowania innych norm prawa międzynarodowego, które nie są sprzeczne z Konwencją, to nie może tego uczynić wprost w tym przypadku. Trybunał zauważył, że Pakt oparty jest na odrębnym reżimie dotyczącym jego stosowania i Trybunał nie może go w niniejszej sprawie zastępować. Nie ma zatem możliwości bezpośredniego stosowania postanowień Paktu, jednakże nie ma przeszkód, aby normy w nim zawarte stosować pośrednio, w celu wykładni postanowień Konwencji o prawie morza.

Jak już wspomnieliśmy, Trybunał stwierdził, że prawo do protestu nie jest nieograniczone. Niezbędna zatem była ocena, czy w związku z protestem działania Federacji Rosyjskiej były usprawiedliwione koniecznością zastosowania środków mających na celu zapobieżenie zakłócaniu suwerennych praw do eksploatowania zasobów w ramach wyłącznej strefy ekonomicznej. Zdaniem Trybunału państwo nadbrzeżne może takie środki stosować, jednakże muszą one zostać poddane testowi „zdrowego rozsądku” (reasonableness), niezbędności ich podjęcia (necessity) i ich proporcjonalności (proportionality). Trybunał zwrócił uwagę na to, że państwa są zobowiązane do tolerowania (znoszenia) pewnego stopnia uciążliwości wynikającej z cywilnego protestu na morzu tak długo, jak długo nie zakłóca to wykonywania praw suwerennych. Odnosząc się do okoliczności faktycznych sprawy Arctic Sunrise, Trybunał stwierdził, że działania Rosji były nieuzasadnione, gdyż w chwili ich podejmowania protest był już de facto zakończony.

W związku z dynamicznym rozwojem działalności w Arktyce można spodziewać się zintensyfikowania i przeniesienia części działań protestacyjnych na obszary morskie. Orzeczenie Trybunału powinno motywować państwa zaangażowane w eksploatację złóż w Arktyce do zrozumienia, że nie jest to obszar pełnej swobody, gdyż obowiązują na nim normy prawne przyjęte przez państwa – podmioty społeczności międzynarodowej i wszystkie one powinny te normy uszanować.

Dominik Wałkowski, praktyka prawa ochrony środowiska kancelarii Wardyński i Wspólnicy