własność intelektualna

Renoma znaku towarowego dla alkoholi – jak ją wykazać przed polskim sądem?

Renoma znaku towarowego to pojęcie niezdefiniowane w prawie polskim ani unijnym. Sądy próbują wyjaśnić znaczenie tego pojęcia, wskazując kryteria, jakie ma spełniać znak, żeby uznać go za renomowany. Choć kryteria te wydają się już utrwalone w orzecznictwie unijnym, polskie sądy stosują niekiedy własne dodatkowe wymogi.

Czy popularność znaku towarowego może prowadzić do jego utraty?

Każdy właściciel znaku towarowego stara się wypromować swój znak, tak aby był on znany i rozpoznawalny wśród klientów, a przede wszystkim cieszył się zwiększoną zdolnością odróżniającą czy nawet renomą. Sława znaku jest więc marzeniem każdego uprawnionego. Zdarzają się jednak przypadki, gdy taka wyjątkowa popularność jest dla marki wręcz szkodliwa. Mowa tu o przekształceniu znaku w nazwę towaru, co w języku prawniczym określane jest jako „degeneracja znaku towarowego”.

Pochodzenie ma znaczenie. O atrakcyjności oznaczeń geograficznych alkoholi

Niektóre kategorie towarów, takie jak produkty rolne, wyroby żywnościowe i spirytusowe, są cenione przez klientów przede wszystkim ze względu na wyjątkowe warunki naturalne miejsca, regionu lub kraju, z którego pochodzą, albo ze względu na tradycję ich wytwarzania. Aby podkreślić tę niepowtarzalność, do oznaczania takich produktów uprawnieni producenci używają oznaczeń geograficznych.

Czy nazwa alkoholu może być myląca?

Obok znaku towarowego na produkcie musi widnieć jego nazwa, która ma informować konsumenta o tym, z jakiego rodzaju produktem ma do czynienia. Definicji niektórych alkoholi, jak np. cydr czy perry, w samej Unii Europejskiej jest co najmniej kilkanaście. Co za tym idzie, wymagania jakościowe w poszczególnych państwach członkowskich są różne. To nie lada wyzwanie dla producentów, szczególnie gdy na politycznej agendzie UE jest zwalczanie podwójnych standardów żywności oferowanej w poszczególnych częściach Unii.

Naruszenia dóbr osobistych w branży alkoholowej

Komercyjne wykorzystanie atrybutów osoby powszechnie znanej, lubianej lub zasłużonej pozwala przenieść na produkt pozytywne skojarzenia, buduje rozpoznawalność i umacnia popularność. Jest gwarantem najwyższej jakości i dobrego pochodzenia. Nazwisko i wizerunek, w szczególności nieżyjącej postaci historycznej, często goszczą na etykietach czy w reklamach alkoholi. Sobieski, Chrobry, Poniatowski, Jagiełło, Kazimierz Wielki i Pułaski spoglądają ze sklepowych półek, wespół z Chopinem, Ogińskim i Amundsenem. Czy użycie bez zgody atrybutu osoby trzeciej, także nieżyjącej, może stanowić naruszenie dóbr osobistych – a jeśli tak – to czyich i jakie konsekwencje się z tym wiążą? Odpowiedzi na te pytania nie zawsze są oczywiste.

Fałszywy alkohol to nie tylko podróbki

Alkohol z podrobionymi znakami towarowymi to tylko część tzw. fałszywego alkoholu znajdującego się na rynku. Fałszowanie takiego towaru może bowiem także polegać na podawaniu nieprawdziwych informacji o jego właściwościach. Sprawcy zarówno podrabiania znaków towarowych, jak i przekłamywania informacji, np. o składzie, mogą podlegać odpowiedzialności karnej.