Bartosz Trocha

Był dług i nie ma długu – historia prawdziwa

Parafrazując popularną reklamę sprzed lat, można z przymrużeniem oka powiedzieć: takie rzeczy to tylko w prawie upadłościowym.

W systemie szeroko pojętego prawa cywilnego funkcjonuje szereg rozwiązań przewidujących wpływ tzw. czynnika sędziowskiego na zakres praw i obowiązków przysługujących uczestnikom obrotu z tytułu zaciąganych zobowiązań. Można tu przykładowo wskazać takie instytucje jak sądowe miarkowanie odszkodowania czy ingerencja w treść umowy z uwagi na nadzwyczajną zmianę stosunków, bądź też wszelkie przypadki odwoływania się do zasad słuszności. Do rzadkości należą jednak sytuacje, w których sąd byłby władny całkowicie wyeliminować z obrotu prawnego istniejące zobowiązanie, mimo iż nie narusza ono żadnego przepisu prawa, a złożone w związku z nim oświadczenia woli nie są dotknięte żadną wadą.

Teoria

Taka możliwość została przewidziana przez ustawodawcę w ustawie Prawo upadłościowe i naprawcze. Jest ona osiągalna dla przedsiębiorców prowadzących indywidualną działalność gospodarczą, w stosunku do których przeprowadzono postępowanie upadłościowe obejmujące likwidację majątku. Zgodnie z art. 369 p.u.i n. w postanowieniu o zakończeniu takiego postępowania sąd, na wniosek upadłego, może orzec o umorzeniu w całości lub części zobowiązań upadłego, które nie zostały zaspokojone w postępowaniu upadłościowym, jeżeli:

  • niewypłacalność była następstwem wyjątkowych i niezależnych od upadłego okoliczności;
  • materiał zebrany w sprawie daje podstawę do stwierdzenia, że nie zachodzą okoliczności stanowiące podstawę do pozbawienia upadłego prawa prowadzenia działalności gospodarczej na własny rachunek oraz pełnienia funkcji reprezentanta lub pełnomocnika w spółce handlowej, przedsiębiorstwie państwowym, spółdzielni, fundacji lub stowarzyszeniu;
  • upadły rzetelnie wykonywał obowiązki nałożone na niego w postępowaniu upadłościowym.

Co istotne, umorzeniem objęte są zarówno wierzytelności umieszczone na liście, jak i te, które mogły zostać zgłoszone, jeżeli ich istnienie stwierdzone było dokumentami upadłego. Nie podlegają natomiast umorzeniu należności alimentacyjne, renty z tytułu odszkodowania za wywołanie choroby, niezdolności do pracy, kalectwa lub śmierci, wierzytelności ze stosunku pracy oraz składki na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i chorobowe pracowników. Przy orzekaniu o umorzeniu sąd bierze pod uwagę możliwości zarobkowe upadłego, wysokość niezaspokojonych wierzytelności i realność ich zaspokojenia w przyszłości. Opisana regulacja nie znajdzie jednak zastosowania, jeżeli już wcześniej wobec upadłego ogłoszono upadłość albo odmówiono wszczęcia postępowania upadłościowego z powodu braku majątku wystarczającego na zaspokojenie kosztów postępowania, a od zakończenia tego postępowania lub odmowy jego wszczęcia do dnia wszczęcia obecnego postępowania upadłościowego nie upłynęło dziesięć lat (w ramach planowanej reformy ustawy termin ten ma ulec skróceniu).

Praktyka

Umorzenie długu przez sąd w postępowaniu upadłościowym ma niebagatelny wpływ na dalsze funkcjonowanie „byłego” upadłego w obrocie. Stanowi ono bowiem przesłankę negatywną dla wszelkich prób dochodzenia przez wierzycieli w procesie sądowym należności, które nie zostały zaspokojone w toku postępowania upadłościowego. Skuteczność opisanego wyżej mechanizmu potwierdzają doświadczenia nabyte przez kancelarię Wardyński i Wspólnicy w toku jednej ze spraw prowadzonych na rzecz podmiotu, wobec którego zastosowano umorzenie z art. 369 p.u.i n.

W rzeczonej sprawie sąd ogłosił upadłość likwidacyjną M.M. prowadzącego jednoosobową działalność gospodarczą. Upadły złożył wniosek o umorzenie tych zobowiązań, które nie zostały zaspokojone w postępowaniu upadłościowym – dotyczyło to m.in. wierzytelności przysługującej bankowi, wciągniętej na listę wierzytelności, a następnie sprzedanej funduszowi sekurytyzacyjnemu. Sąd przychylił się do wniosku dłużnika i umorzył wszystkie zobowiązania, które pozostały niespłacone po zakończeniu postępowania upadłościowego. Mimo to po 2 latach fundusz sekurytyzacyjny wystąpił na drogę dochodzenia nabytej wierzytelności w elektronicznym postępowaniu upominawczym, a po uzyskaniu i uprawomocnieniu się nakazu zapłaty wszczął egzekucję.

Dłużnik skutecznie wniósł o przywrócenie terminu i złożył sprzeciw od nakazu zapłaty. Nakaz został uchylony, wskutek czego odpadła podstawa do prowadzenia egzekucji i postępowanie egzekucyjne zostało umorzone przez komornika. Następnie dłużnik wystąpił do funduszu sekurytyzacyjnego o zwrot środków, które zostały już wyegzekwowane. Fundusz oddał ściągnięte pieniądze, ale w obliczu uchylenia nakazu zapłaty sprawa pozostawała wciąż zawisła przed sądem.

Dłużnik powołał się wówczas w negocjacjach z wierzycielem na postanowienie sądu o umorzeniu wszystkich wierzytelności i wykazał, że dochodzona wierzytelność była objęta umorzeniem, gdyż znajdowała się na liście wierzytelności. Po analizie argumentów wierzyciel odstąpił od dochodzenia wierzytelności i cofnął powództwo, składając równocześnie oświadczenie, że dłużnik nie ma wobec niego żadnych zobowiązań.

Wnioski

Z kazusu M.M. płynie cenna refleksja, że nawet drobni gracze, którzy umiejętnie wykorzystają narzędzia, jakie daje im prawo upadłościowe, mogą skutecznie bronić się w starciu z finansowym gigantem. Należy jednak podkreślić, że instytucja umorzenia z art. 369 p.u.i n. ma charakter swoistego przywileju i jest zastrzeżona wyłącznie dla rzetelnych uczestników obrotu, których trudności finansowe powstały z przyczyn od nich niezależnych. Dotyczy też wyłącznie tych przedsiębiorców, którzy prowadzą indywidualną działalność gospodarczą. Odrębna regulacja funkcjonuje natomiast w odniesieniu do oddłużania przy tzw. upadłości konsumenckiej.

Bartosz Trocha, Zespół Prawa Upadłościowego i Restrukturyzacji kancelarii Wardyński i Wspólnicy