Ewa Górnisiewicz

Budweiser dla browaru czeskiego

Budějovický Budvar Koniec sporu o znak Budweiser. Trybunał Sprawiedliwości UE uwzględnił sprzeciw złożony przez czeską spółkę Budějovický Budvar w związku z wnioskiem o rejestrację znaku towarowego Budweiser na rzecz amerykańskiej spółki Anheuser-Busch.

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 29 lipca 2010 r.( C-214/09 P).

Konflikt, o którym mowa, ma podłoże historyczne. Współczesny Budějovický Budvar wywodzi się z browaru w Czeskich Budziejowicach (niem. Budweis), a jego historia sięga XIII wieku. Natomiast Anheuser-Busch to spółka amerykańska zawiązana przez niemieckich imigrantów w wieku XIX. Zainspirowana niemiecką nazwą Budziejowic wprowadziła w 1876 roku na amerykański rynek piwo pod marką Budweiser. Odległość między siedzibami obu spółek nie stanęła na przeszkodzie, aby pod koniec XX wieku ich produkty spotkały się na tych samych rynkach. Wtedy to rozpoczęła się wieloletnia walka o monopol na znak Budweiser.

Rejestracja wspólnotowego znaku towarowego, która daje ochronę na terenie wszystkich państw członkowskich Unii, była dla tych konkurentów wyjątkowo istotna. W związku z tym w 1996 r. Anheuser-Busch złożyła w Urzędzie Harmonizacji ds. Rynku Wewnętrznego (OHIM) wniosek o zarejestrowanie słownego znaku towarowego Budweiser dla piwa. Nie było zaskoczeniem, że Budweiser Budvar niezwłocznie wniosła sprzeciw, powołując się na używanie wcześniejszych zarejestrowanych znaków towarowych oraz wskazując na używanie nazwy pochodzenia.

Sprawa była rozpatrywana przez wszystkie instancje. Ostatecznie Trybunał utrzymał w mocy decyzję stwierdzającą, że sprzeciw Budweiser Budvar wniesiony wobec rejestracji słownego znaku Budweiser na rzecz Anheuser-Busch zasługuje na uwzględnienie.

Co istotne, w uzasadnieniu orzeczenia poruszono praktyczne aspekty sporów dotyczących używania kolizyjnych znaków towarowych. Przede wszystkim potwierdzono, jak istotne jest zbieranie dowodów potwierdzających tzw. rzeczywiste używanie znaków towarowych. Trybunał dookreślił także tezę postawioną we wcześniejszym orzecznictwie, że dowodem na używanie określonego znaku towarowego nie jest przedstawienie dowodów używania innego, podobnego znaku towarowego należącego do tego samego uprawnionego.

Omawiane orzeczenie ilustruje problemy, z jakimi można się spotkać i jakie trzeba brać pod uwagę przy opracowywaniu polityki marki. Po pierwsze, trzeba wybrać oznaczenie, które nie koliduje z wcześniejszymi znakami towarowymi innych przedsiębiorców. Po drugie, należy niezwłocznie zgłosić znak do rejestracji. Po trzecie, ochroną należy objąć wszystkie te kraje, w których potencjalnie może być prowadzona działalność gospodarcza uprawnionego do znaku, nawet gdy początkowo nie stanowią one rynku dla towarów ze znakiem. Po czwarte, konieczne jest zbieranie dowodów potwierdzających tzw. rzeczywiste używanie znaku, co w przyszłości może być decydujące dla zachowania własnego prawa lub uniemożliwienia przyznania ochrony osobie trzeciej.

Orzeczenie Trybunału raz jeszcze pokazuje, jak dalekowzroczni powinni być przedsiębiorcy przy planowaniu strategii rozwoju marki oraz eksploatacji znaków towarowych.