Brexit: co dalej z jednolitymi zasadami współpracy sądowej w sprawach cywilnych oraz swobodnym przepływem wyroków?


Sądy angielskie są jednymi z najczęściej na świecie wybieranych do rozwiązywania sporów sądowych. Większość tych sporów rozstrzygana jest pod prawem angielskim. Członkostwo w Unii jest jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy. Czy Londyn po Brexicie ma szansę zachować pozycję światowego lidera w rozwiązywaniu sporów?

Popularność angielskich sądów wynika z czynników tradycyjnie związanych z angielską kulturą prawną – niezależnego i profesjonalnego sądownictwa oraz adwokatury, jasnych i przejrzystych procedur sądowych zapewniających wysoką przewidywalność i efektywność postępowań, a także stabilnego i rozsądnego prawodawstwa. Nie można też jednak pomijać korzyści, jakie wynikają dla Zjednoczonego Królestwa z przynależności do Unii Europejskiej i ustanowionych przez nią zasad współpracy sądowej: swobodnego przepływu angielskich wyroków we wszystkich krajach UE oraz jednolitych zasad współpracy sądowej w sprawach cywilnych (jurysdykcji krajowej, prawa właściwego, doręczania dokumentów sądowych oraz pomocy prawnej przy przeprowadzaniu dowodów za granicą). Czy Brexit spowoduje, że Zjednoczone Królestwo utraci te korzyści, a Londyn przestanie być światowym liderem w rozwiązywaniu sporów?

Pod koniec marca brytyjska premier Theresa May uruchomiła procedurę wyjścia Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej. W swoim liście do przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska zaapelowała, aby negocjacje dotyczące warunków wyjścia toczyły się równolegle z negocjacjami dotyczącymi zasad dalszej współpracy. Brytyjska premier wyraziła jednocześnie nadzieję, że zasady nowej współpracy będą oparte na głębokim i szczególnym partnerstwie (ang. deep and special partnership). Jest to sygnał, że Londynowi zależy na wynegocjowaniu takich rozwiązań, które pozwolą utrzymać harmonijną – i nieodbiegającą znacznie od obecnej – współpracę w wielu dziedzinach, w tym w obszarze współpracy sądowej. Jednocześnie jednak jeszcze w lutym brytyjski rząd przedstawił zarys zmian legislacyjnych, które mają przygotować Zjednoczone Królestwo do funkcjonowania poza UE (White Paper i proponowany w nim tzw. Great Repeal Bill). Proponowane rozwiązania stanowią jednoznaczną deklarację rządu w Londynie, że jego system prawny ma pozostać całkowicie niezależny od systemu unijnego. Great Repeal Bill ma „odłączyć” angielski system prawny od systemu unijnego. Prawo unijne i orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości przyjęte jeszcze przed Brexitem mają zostać włączone do systemu krajowego. Natomiast prawo uchwalone po Brexicie nie będzie już obowiązywało na terytorium Zjednoczonego Królestwa. Także Trybunał Sprawiedliwości ma utracić jakąkolwiek jurysdykcję nad Zjednoczonym Królestwem, co będzie oznaczało, że orzeczenia wydane po Brexicie nie będą wiążące w Zjednoczonym Królestwie.

Tak radykalne zmiany mogą mieć istotne konsekwencje dla modelu dalszej współpracy Zjednoczonego Królestwa i pozostałych 27 państw UE w sprawach sądowych. W dalszej perspektywie może to osłabić pozycję angielskiego rynku usług prawniczych. Dlatego też droga ta spotyka się z krytyką ze strony angielskich prawników – akademików oraz praktyków1. Można zatem oczekiwać, że kierunek zmian lansowany przez Londyn może ulec jeszcze korekcie. Z drugiej strony należy pamiętać, że na kształt ostatecznych rozwiązań w zakresie zasad dalszej współpracy wpływ będzie miała także UE. Obecnie liderzy UE – przede wszystkim z przyczyn politycznych – opowiadają się za „twardym rozwodem”, mającym pozbawić Zjednoczone Królestwo wszelkich dotychczasowych korzyści. Należy jednak liczyć, że w toku negocjowania określonych rozwiązań prawnych przeważy rozsądek i zaakceptowane zostaną rozwiązania, które będą korzystne dla wszystkich obywateli żyjących po obu stronach kanału La Manche. Żadna ze stron nie może ignorować faktu, że przez ostatnie dekady wzajemne relacje stały się niezwykle zażyłe. Nie tylko w zakresie wymiany handlowej, lecz także relacji osobistych i rodzinnych. Kilka milionów obywateli UE osiedliło się w Zjednoczonym Królestwie, a dziesiątki tysięcy Brytyjczyków zdecydowało się zamieszkać na kontynencie. Wielość tych relacji nieuniknienie będzie generować spory, które w jakimś zakresie będą musiały znaleźć rozwiązanie w sądach. Wiele z tych sporów zawierać będzie element transgraniczny i wymagać będzie wzajemnej współpracy sądów. Póki reguły te nie zostaną wypracowane, utrzymywać się będzie niekorzystny stan niepewności po stronie przedsiębiorców i zwykłych obywateli, którzy dotychczas byli beneficjentami jednolitych reguł w zakresie współpracy sądowej. Bez wątpienia zatem szybkie wypracowanie reguł dalszej współpracy w obszarze współpracy sądowej leży w interesie zarówno Zjednoczonego Królestwa, jak i UE.

Zasady dotychczasowej współpracy w sprawach sądowych

Dotychczasowa współpraca sądowa w sprawach cywilnych opiera się na wzajemnym zaufaniu. Prawo europejskie jasno i jednoznacznie określa kompetencje sądów unijnych do rozstrzygania sporów sądowych. Wymaga respektowania umów wyboru sądów i prawa. Wprowadza obowiązek automatycznego, bez żadnych dodatkowych wymagań, honorowania i wykonywania wyroków wydanych w innych państwach UE (rozporządzenie nr 1215/2012, rozporządzenie nr 2201/2003, rozporządzenie nr 4/2009). Określa szczegółowo zasady pomocy prawnej, m.in. przesłuchiwania świadków (rozporządzenie nr 1206/2001) i doręczania dokumentów (rozporządzenie nr 1393/2007). Ponadto z roku na rok współpraca zacieśnia się na coraz to nowszych polach. Na początku tego roku przyjęto jednolite zasady zabezpieczenia roszczeń pieniężnych na rachunkach bankowych (rozporządzenie nr 655/2014). Komisja Europejska ogłaszała dalsze ambitne plany mające na celu coraz efektywniejsze prowadzenie sporów transgranicznych (np. planowane regulacje dotyczące uzyskiwania informacji o majątku dłużników).

Dzięki powyższym instrumentom prawnym dotychczasowa współpraca sądowa między państwami UE przebiegała sprawnie i harmonijnie. Zapewniała przy tym odpowiedni poziom bezpieczeństwa prawnego – zarówno dużym przedsiębiorcom, jak i obywatelom, często będącym słabszą stroną w procesach (konsumentom, pracownikom, poszkodowanym w wypadkach). Współpraca na podstawie instrumentów unijnych była znacznie efektywniejsza od tej odbywającej się na podstawie umów międzynarodowych, m.in. konwencji haskich.

Quo vadis Zjednoczone Królestwo?

Obrany przez Zjednoczone Królestwo kierunek zmian postbrexitowych może pozbawiać je korzyści związanych z jednolitymi ramami współpracy sądowej. Wynika to przede wszystkim z deklarowanego przez brytyjskich polityków całkowitego odrzucenia jurysdykcji Trybunału Sprawiedliwości. Tymczasem bez przyznania temu sądowi prawa do wiążącego interpretowania przepisów unijnych ich jednolite stosowanie nie będzie możliwe. Zjednoczone Królestwo musiałoby rozpocząć współpracę sądową na podstawie instrumentów międzynarodowych, które są zdecydowanie słabiej rozwinięte i nie zapewniają efektywności porównywalnej do tej, jaką dają instrumenty unijne. Mogą zatem stanowić zagrożenie dla angielskiego sądownictwa i rynku usług prawniczych.

O tych zagrożeniach informują angielscy prawnicy i samorządy prawnicze. Stały się one również przedmiotem analizy dwóch raportów opublikowanych przez Komitet Unii Europejskiej Izby Lordów (ang. House of Lords European Union Committee) – „Brexit: Sprawiedliwość dla rodzin, obywateli i przedsiębiorców?” (ang. Brexit: justice for families, individuals and businesses?) oraz Komitet Sprawiedliwości Izby Gmin (ang. House of Commons Justice Committee) – „Skutki Brexitu dla wymiaru sprawiedliwości” (ang. Implications of Brexit for the justice system).

Oba raporty powstały w ramach prac parlamentarnych mających na celu dokonanie przeglądu polityki brytyjskiego rządu w kontekście Brexitu. Raporty powstały po wysłuchaniu wybitnych autorytetów akademickich, praktykujących prawników i samorządów prawniczych. Autorzy obu raportów jednoznacznie wskazują, że priorytetem dla brytyjskiego rządu powinno być przyjęcie takich rozwiązań legislacyjnych i takie ułożenie przyszłych relacji z UE, aby umożliwić utrzymanie współpracy sądowej na dotychczasowych zasadach. Autorzy raportów sugerują, że rząd brytyjski powinien rozważyć korektę swojego dotychczasowego podejścia do kwestii jurysdykcji Trybunału Sprawiedliwości. Wskazują, że utrzymanie tej jurysdykcji w zakresie jednolitych instrumentów gwarantujących współpracę sądową jest adekwatną ceną za uzyskanie dostępu do instrumentów prawnych zapewniających efektywną współpracę sądową. Autorzy raportów zwracają też uwagę, że rozwiązania unijne są w dużej mierze efektem pracy angielskich prawników i przez ostatnie lata zapewniały dobrze funkcjonujące ramy prawne dla transgranicznej współpracy sądowej. Nie ma zatem uzasadnienia, aby z tych rozwiązań rezygnować. W przekonaniu autorów obu raportów współpraca sądowa na mocy instrumentów międzynarodowych lub zasad common law nie będzie odpowiednio efektywna i może osłabić pozycję angielskiego sądownictwa i rynku usług prawniczych.

Zdaniem autorów raportów optymalnym rozwiązaniem dla Zjednoczonego Królestwa byłoby funkcjonowanie w systemie współpracy sądowej w sprawach cywilnych i rodzinnych na zasadach zbliżonych do tych, na jakich w systemach tych funkcjonuje Dania. Dania bowiem, mimo członkostwa w UE, nie jest automatycznie stroną regulacji prawnych w obszarze współpracy sądowej. Widząc jednak, jakie korzyści wynikają z unijnego systemu współpracy sądowej, Dania zdecydowała się podpisać z UE umowę w sprawie objęcia jej jurysdykcją rozporządzeń w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych.

W związku z tym sądy duńskie mają obowiązek zwracania się do TSUE na takich samych zasadach jak inne państwa członkowskie, muszą też uwzględniać orzecznictwo TSUE2. Analogiczne rozwiązanie mogłoby zatem zostać przyjęte przez Zjednoczone Królestwo. Wymagałoby to jednak kompromisu z obu stron. UE musiałaby się zgodzić na takie warunki uczestnictwa, zaś Zjednoczone Królestwo musiałoby się zgodzić na utrzymanie jurysdykcji TSUE w zakresie instrumentów prawnych, do których by przystępowało. Takie rozwiązanie z pewnością zabezpieczyłoby słuszne interesy obywateli Zjednoczone Królestwa i UE.

Alternatywnym rozwiązaniem jest rozwijanie współpracy na mocy instrumentów międzynarodowych. Zjednoczone Królestwo mogłoby przystąpić do Konwencji z Lugano i konwencji haskich. Jak jednak zauważają autorzy raportów, byłby to krok wstecz. Konwencja z Lugano jest kopią poprzedniego rozporządzenia unijnego w zakresie współpracy sądowej w sprawach cywilnych – rozporządzenia nr 44/2001. Nie zawiera ono szeregu innowacyjnych rozwiązań m.in. w zakresie przeciwdziałania obstrukcji procesowej przez wnoszenie pozwów przed sądy niewłaściwe (tzw. Italian torpedo) oraz jeszcze bardziej uproszczonego przepływu wyroków (o tych zmianach szczegółowo pisaliśmy w naszym raporcie). Ponadto nie obejmuje ono swoim zasięgiem spraw rodzinnych – rozwodów, spraw alimentacyjnych, opieki nad dziećmi i ich porwań. Konwencje haskie mogą zapewniać platformę do współpracy w wielu wybranych obszarach (konwencja haska z 1965 r. o doręczaniu pism sądowych i pozasądowych, konwencja haska z 2007 r. o międzynarodowym dochodzeniu alimentów na rzecz dzieci i innych członków rodziny, konwencja haska z 1973 r. o prawie właściwym dla zobowiązań alimentacyjnych, konwencja haska dotycząca uprowadzenia dziecka z 1980 r. oraz konwencja haska o przeprowadzaniu dowodów w sprawach cywilnych i handlowych z 1970 r.). W stosunku do instrumentów unijnych zakres tej współpracy jest jednak węższy, a ich efektywność mniejsza.

Podsumowanie

Jakie rozwiązania zostaną ostateczne wybrane, zależeć będzie od gotowości do ustępstw po obu stronach stołu negocjacyjnego. Prezentując pierwsze założenia zasad dalszej współpracy, rząd w Londynie zrobił krok w dobrym kierunku. Wszelkie rozwiązania powinny być szczegółowo omówione. Ostateczne rozwiązania muszą być przemyślane, aby w najmniejszym możliwym stopniu zakłócały wzajemne relacje. Dlatego też liderzy UE powinni zgodzić się na jak najszybsze przystąpienie do wzajemnych rozmów i negocjacji. Wskazywane przez nich przyczyny wstrzymywania się z tymi negocjacjami (utrzymanie integralności UE) są istotne, nie mogą jednak utrzymywać milionów przedsiębiorców i rodzin w stanie niepewności. Podjęcie rozmów nie musi bowiem oznaczać, że UE nie będzie mogła stawiać twardych warunków. Jeżeli zaś chodzi o konkretny model wzajemnej współpracy, optymalnym rozwiązaniem jest „model duński”. Na mocy szczególnej umowy Zjednoczone Królestwo pozostałoby stroną instrumentów europejskich w zakresie wzajemnej współpracy sądowej w sprawach cywilnych. Dzięki temu mogłoby korzystać z wszelkich korzyści związanych z jasnymi kryteriami określającymi jurysdykcję sądów, swobodnym przepływem wyroków i efektywną współpracą sądową. Londyn musiałby jednak zgodzić się na jurysdykcję Trybunału Sprawiedliwości w zakresie tych instrumentów. Dzięki temu Zjednoczone Królestwo mogłoby stać się beneficjentem przyszłych rozwiązań w dziedzinie wzajemnej współpracy sądowej, które są ambitnie planowane przez Komisję Europejską. Jednocześnie Zjednoczone Królestwo utrzymałoby wpływ na kształt tych przepisów, a jego system prawny nie utraciłby dotychczasowych korzyści. Nadal byłby konkurencyjny dla innych ośrodków europejskich, które – ośmielone stanem niepewności – starają się przyciągnąć spory sądowe pod jurysdykcję własnego sądownictwa (zob. np. The Justice Initiative Frankfurt am Main 2017). Pozostanie Zjednoczonego Królestwa w europejskim systemie współpracy sądowej byłoby również korzystne dla całej UE. Angielscy prawnicy nadal wywieraliby wpływ na prawo unijne, tak by przejmowało ono najlepsze rozwiązania obu tradycji prawnych – prawa kontynentalnego i common law.

Aleksandra Lisicka, praktyka prawa nowych technologii kancelarii Wardyński i Wspólnicy

Łukasz Lasek, praktyka postępowań sądowych i arbitrażowych kancelarii Wardyński i Wspólnicy


1 Patrz Brexit: justice for families, individuals and businesses? oraz Implications of Brexit for the justice system

2 2005/790/WE: Decyzja Rady z dnia 20 września 2005 r. w sprawie podpisania w imieniu Wspólnoty Umowy pomiędzy Wspólnotą Europejską a Królestwem Danii w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych, Umowa pomiędzy Wspólnotą Europejską a Królestwem Danii w sprawie właściwości sądów oraz uznawania i wykonywania orzeczeń sądowych w sprawach cywilnych i handlowych, Art. 6.