Maciej Szewczyk

Branża lotnicza czeka na wyrok

Od orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zależy los linii lotniczych.

Na początku lipca br. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej rozpoczął rozpatrywanie skargi złożonej przez kilka amerykańskich linii lotniczych w sprawie włączenia ich do wspólnotowego systemu handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla („system”).

Zgodnie z dyrektywą 2003/87/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 13 października 2003 roku („dyrektywa”), począwszy od 1 stycznia 2012 roku, systemem zostaną objęte działania lotnicze.

Oznacza to, że obowiązki w zakresie ograniczenia emisji gazów cieplarnianych z działań lotniczych będą obciążać operatorów statków powietrznych, którzy, podobnie jak operatorzy instalacji stacjonarnych (np. fabryk), będą zobowiązani do rozliczania się z faktycznie dokonanej emisji gazów cieplarnianych przy wykorzystaniu uprawnień do emisji.

W świetle dyrektywy systemem mają być objęte, co do zasady, wszystkie loty, które rozpoczynają się lub kończą na lotnisku znajdującym się na terytorium państwa członkowskiego Wspólnoty. Oznacza to więc w szczególności objęcie systemem operatorów lotniczych z państw spoza Unii Europejskich, wykonujących loty do lub z terytorium wspólnoty.

Co jednak istotne, przepisy dyrektywy będą miały zastosowanie do lotów międzynarodowych na całym ich przebiegu i to nawet wtedy, gdy np. lot z Nowego Jorku do Warszawy tylko na niewielkiej swojej długości będzie wykonywany nad terytorium Unii Europejskiej.

W konsekwencji obowiązki w zakresie uzyskiwania zezwoleń na uczestnictwo w systemie, rozliczania się z dokonanej emisji i ponoszenia kosztów związanych z prowadzoną działalnością (ilością emitowanego dwutlenku węgla) będą także dotyczyły szeregu podmiotów (przedsiębiorców) spoza Unii Europejskiej.

Z ostrożnych szacunków wynika, że sami tylko amerykańscy przewoźnicy wykonujący loty transatlantyckie w związku z objęciem ich systemem będą musieli zapłacić do 2020 roku ok. 3,1 miliarda USD.

W związku z tym amerykańscy przewoźnicy, którzy zaskarżyli przepisy dyrektywy do Trybunału Sprawiedliwości UE, dowodzą, że w zakresie obejmującym działalność lotniczą podmiotów spoza Unii Europejskiej system jest w istocie podatkiem, naruszającym przepisy prawa międzynarodowego, a w szczególności przepisy Konwencji o międzynarodowym lotnictwie cywilnym, podpisanej w Chicago 7 grudnia 1944 r. Zgodnie bowiem z tą konwencją poszczególne państwa sprawują suwerenną władzę nad liniami lotniczymi we własnej przestrzeni powietrznej.

Rozstrzygnięcie Trybunału będzie miało fundamentalne znaczenie także dla europejskich linii lotniczych, a pośrednio dla koncepcji objęcia systemem działalności lotniczej. Jeżeli bowiem Trybunał podzieli stanowisko skarżących, prawdopodobne będzie wyłączenie z systemu wszystkich linii spoza Unii Europejskiej. W konsekwencji doszłoby do gwałtownego spadku konkurencyjności wspólnotowych przewoźników (zmuszonych nadal do ponoszenia opłat związanych z uczestnictwem w systemie), a nawet do relokacji ich siedzib poza terytorium wspólnoty (o zjawisku ucieczki emisji – tzw. carbon leakage, pisaliśmy już na naszym portalu).

Wyrok Trybunału w omawianej sprawie jest spodziewany do końca bieżącego roku.

Maciej Szewczyk, Zespół Prawa Ochrony Środowiska kancelarii Wardyński i Wspólnicy