Paweł Ciećwierz, wywiady

Paweł Ciećwierz: W każdej transakcji skrupulatne badanie prawne to podstawa

Rozmowa z Pawłem Ciećwierzem, wspólnikiem kancelarii Wardyński i Wspólnicy odpowiedzialnym za Grupę Transakcyjną, o fuzjach i przejęciach na rynku polskim oraz o Portalu Transakcyjnym.

Portal Procesowy: Czy łatwo jest przeprowadzić transakcję fuzji albo przejęcia pod prawem polskim?

Paweł Ciećwierz: Wszystko zależy tak naprawdę od skomplikowania biznesowego danego przedsięwzięcia, a nie od jego aspektów prawnych. Polska praktyka, podobnie jak praktyka innych państw, w których obowiązuje kontynentalny system prawny – np. Francji czy Niemiec – dostosowała się do rozwiązań anglosaskich, które dominują w umowach transakcyjnych. Wynika to stąd, że najbardziej aktywne banki inwestycyjne czy instytucje finansowe zajmujące się finansowaniem transakcji posługują się zarówno formatami umów, jak i instytucjami prawa common law.

Prawo polskie bazuje w tym zakresie na zasadzie swobody umów, dzięki czemu można dostosować umowę transakcyjną do potrzeb konkretnej transakcji. Oczywiście istnieją w prawie polskim tzw. przepisy bezwzględnie obowiązujące, które nie mogą być zmieniane. Ale na tym właśnie polega rola polskich prawników, którzy muszą tak przygotować dokumenty transakcyjne, aby nie naruszały przepisów bezwzględnie obowiązujących.

Jest też kilka problemów, które nastręczają poważne problemy interpretacyjne. Przykładem może być odpowiedzialność za tzw. oświadczenia i gwarancje, w szczególności kiedy składa je sprzedający udziałowiec lub akcjonariusz, a dotyczą one zapewnień co do sytuacji prawnej, finansowej i faktycznej spółki, czyli formalnie osoby trzeciej. Dlatego należy zadbać o to, aby kwestia tej odpowiedzialności została bardzo precyzyjnie opisana, aby nie były możliwe rozbieżne interpretacje, które mogłyby prowadzić do sporów pomiędzy stronami transakcji.

Czy prowadząc transakcje fuzji i przejęć należy się liczyć z jakimiś ryzykami specyficznymi dla rynku polskiego?

Polska jest w tej chwili elementem globalnej gospodarki, w związku z tym ryzyka są takie same jak na każdym innym rynku krajowym. Są one zresztą powszechnie znane, jak np. ryzyko związane z kursem walut. Jego eliminacji służą odpowiednie klauzule umowne.

Pojawiają się jednak kwestie całkiem nowe albo takie, które do tej pory nie były brane pod uwagę. Przykładem może być możliwość upadku strefy euro. Prawnicy powinni już teraz przewidywać odpowiednie klauzule, które rozstrzygną, jak należy uregulować określoną w euro płatność z umowy, jeżeli strefa euro nie będzie już istnieć.

W wielu przypadkach o strukturze transakcji, w tym strukturze prawnej, decydują względy podatkowe.

A czy są jakieś ryzyka specyficzne dla poszczególnych branż?

Jeśli chodzi o badanie stanu prawnego, to nie ma istotnych różnic dotyczących ani poszczególnych branż, ani rodzaju transakcji. Transakcje z punktu widzenia prawnego są dosyć podobne. Oczywiście istnieją pewne odmienności typowe dla danego sektora, ale samo badanie prawne jest generalnie podobne i musi objąć skrupulatne zbadanie stanu prawnego nieruchomości, umów, tytułu prawnego do udziałów itp. Znajomość danego sektora oczywiście bardzo pomaga, ale nie warunkuje samego przeprowadzenia transakcji.

W wielu sektorach poważnym ryzykiem inwestycyjnym jest ryzyko związane z ochroną środowiska. Widzimy tu istotną rolę prawników specjalizujących się w tej dziedzinie.

Powiedział Pan, że z prawnego punktu widzenia transakcje są do siebie podobne. A czy zdarzają się sytuacje zaskakujące czy nietypowe?

Oczywiście. Kiedyś na przykład prowadziliśmy dla Skarbu Państwa prywatyzację jednego z dużych przedsiębiorstw. W końcowej fazie, gdy mieliśmy już do czynienia z inwestorem, nasza analiza prawna wykazała, że Skarb Państwa zapomniał znacjonalizować to przedsiębiorstwo. W związku z tym pod koniec lat 90. XX w. na podstawie dekretów nacjonalizacyjnych minister gospodarki wydał decyzję o nacjonalizacji tego przedsiębiorstwa, po to by minister skarbu państwa mógł je sprywatyzować.

Takie rzeczy są wykrywane podczas badania prawnego. Niewychwycenie takiego faktu mogłoby powodować dalekosiężne konsekwencje. Dlatego w każdej transakcji skrupulatne badanie prawne to podstawa.

A jak wygląda w tym momencie rynek transakcji? Doniesienia prasowe są optymistyczne.

Jak zwykle można to różnie interpretować. W zeszłym roku faktycznie było kilka bardzo dużych i bardzo głośnych transakcji, a rynek fuzji i przejęć był bardzo aktywny, ale w tej chwili prognozy są dość ostrożne.

Polska w dalszym ciągu ma dobrą sytuację gospodarczą i jest traktowana jako dobre miejsce do inwestowania. Bardzo dużo tu zależy od aktywności Skarbu Państwa i od natężenia procesów prywatyzacyjnych. Ponieważ w ostatnich latach sporo już sprywatyzowano, zostały już właściwie tylko najbardziej strategiczne przedsiębiorstwa, co do których toczy się dyskusja, czy je prywatyzować, czy nie. Mówię o szeroko pojętej energetyce z sektorem paliwowym, która wciąż generuje ruch na rynku fuzji i przejęć.

Jeżeli jednak chodzi o klasyczne prywatne transakcje, w które Skarbu Państwa nie jest zaangażowany, to moim zdaniem aktywność inwestorów prywatnych się zmniejszyła.

Cały czas jednak polskie przedsiębiorstwa, które osiągnęły zauważalny sukces, otrzymują bardzo korzystne oferty kupna od podmiotów zagranicznych. Oczywiście bardzo czekamy na to, żeby zaczęły się inwestycje polskich firm za granicą. Myślę jednak, że na to trzeba jeszcze poczekać. Nasi przedsiębiorcy nie dorośli jeszcze do tego, żeby zacząć inwestować na zewnątrz, ale spodziewam się, że dojdzie do tego w ciągu następnych 10-15 lat.

Kancelaria uruchomiła ostatnio Portal Transakcyjny z myślą o osobach zainteresowanych transakcjami fuzji i przejęć.

Wiążemy z nim bardzo duże nadzieje. Ideą portalu jest przepływ informacji pomiędzy kancelarią, posiadającą liczne doświadczenia praktyczne, a uczestnikami rynku: zarówno profesjonalnymi inwestorami takimi jak fundusze inwestycyjne, jak i osobami sprzedającymi lub kupującymi, a także doradcami finansowymi i inwestycyjnymi. Nasi prawnicy na pewno będą starali się opisywać problemy interesujące dla wszystkich tych grup czytelników.

Liczymy też na to, że zainteresowanie wzbudzi stała część portalu, zawierająca podstawowe informacje o transakcjach fuzji i przejęć pod prawem polskim. Będziemy ją zresztą okresowo aktualizować.

Nasz Portal Procesowy zyskał już spore grono czytelników. Mamy nadzieję, że Portal Transakcyjny powtórzy jego sukces.

Rozmawiała Justyna Zandberg-Malec