Dominika Stępińska-Duch i Janusz Tomczak: Czy uczciwy przedsiębiorca powinien zasięgać porady u karnisty?


Portal Procesowy: Czemu przedsiębiorca ma się w ogóle przejmować prawem karnym?

Janusz Tomczak: W działalności gospodarczej jest coraz więcej regulacji prawa karnego. Poza Kodeksem karnym przepisy karne można znaleźć w ponad 100 ustawach, przy czym przepisy karne zawiera prawie każda ustawa regulująca poszczególne sfery działalności gospodarczej. Dostrzec można tendencje do intensyfikowania działalności organów ścigania w odniesieniu do, na przykład, coraz częściej nagłaśnianych przez prasę nieprawidłowości w obrocie giełdowym.

Być może nieco przesadzam, ale można dostrzec tendencję do częstszego wykorzystywania przepisów karnych w regulowaniu obszarów związanych z działalnością gospodarczą. Unia Europejska domaga się – i prowadzone są już prace ustawodawcze – żeby stosować dalej idące sankcje karne za wszelkie przestępstwa godzące w środowisko, niźli te obowiązujące obecnie. To właśnie przedsiębiorcy, których działalność wiąże się z zagrożeniami dla środowiska, mogą być narażeni na odpowiedzialność w razie katastrof czy też innych zdarzeń wyrządzających szkody w środowisku.

Jak w takim razie przedsiębiorca może się zabezpieczyć przed tą odpowiedzialnością?

Dominika Stępińska-Duch: Nie istnieje oczywiście możliwość całkowitego wyeliminowania ludzkich błędów i ich następstw, które też są przecież objęte przynajmniej w części regulacją prawa karnego. Można natomiast minimalizować ich skutki, w tym skutki dla przedsiębiorcy i jego organizacji. Nacisk winien być położony na szereg różnych elementów, które w dużej mierze zamykać się będą w kategorii „winy”.

Prawo karne koncentruje się na odpowiedzialności poszczególnych ludzi za ich działania. Co za tym idzie przedsiębiorca winien być zainteresowany, aby jego firma była zarządzana w sposób przejrzysty, żeby istniały jasne podziały kompetencji i obowiązków między poszczególnymi pracownikami. Coraz częściej zwraca się uwagę na konieczność istnienia prawidłowych kanałów komunikacji między szeregowymi pracownikami a kadrą zarządzającą, które pozwalałaby bezpośrednio informować o dostrzeżonych nieprawidłowościach, szybko je likwidować i zapobiegać kolejnym w przyszłości.

Tworzy się tzw. codes of conduct – wewnętrzne kodeksy postępowania i procedury dobrych praktyk, które służyć mają zminimalizowaniu ryzyka wystąpienia nieprawidłowości, w tym takich, które mogłyby rodzić odpowiedzialność karną. Wreszcie stosuje się środki sprzyjające stosowaniu owych procedur w praktyce.

To wszystko ma prowadzić do zminimalizowania potencjalnych ryzyk w odniesieniu do odpowiedzialności poszczególnych osób, przede wszystkim kierujących przedsiębiorstwem.

Obserwując to, co dzieje się u nas w Polsce, dostrzegamy, że brakuje właśnie tej kultury prewencyjnej, służącej wyrobieniu dobrych nawyków. Po poradę zaś, niestety, przychodzi się, kiedy już jest za późno i pozostają jedynie próby ograniczania szkód.

J.T.: Ma to przełożenie na dostępne na polskim rynku doradztwo z zakresu prawa karnego. Specjalistów z zakresu prawa karnego utożsamia się z obrońcami w procesach karnych. Mało kto doradza przedsiębiorcom, jak chronić się przed ryzykiem, jak podchodzić do sytuacji rodzących problemy w ramach organizacji, jak takich sytuacji unikać itd. Jak to już zostało powiedziane, ogromną rolę, zwłaszcza w dużych organizacjach, odgrywają wszelkiego rodzaju regulacje wewnętrzne, które służą łatwemu wykrywaniu nieprawidłowości i szybkiej diagnozie problemu.

D.S.-D.: Chodzi też o to, żeby właściwie oceniać dopuszczalne ryzyko, aby nie narazić się na odpowiedzialność, w tym karną. Wiadomo, że każdy przedsiębiorca ponosi pewne ryzyko związane z prowadzoną działalnością gospodarczą. Przedsiębiorcy jednak zapominają, że w praktyce każde ich działanie winno być oparte na racjonalnych przesłankach. W przeciwnym razie wkraczamy w obszar winy, czyli tego, co stanowić może przestępstwo albo przynajmniej może stanowić przedmiot badania przez organy ścigania.

J.T.: Przedsiębiorcy często nie wiedzą albo zapominają, że odpowiedzialność karna wiąże się także z działaniem lekkomyślnym bądź niedbałym, co w języku prawa karnego nazywane jest winą nieumyślną. Wyłączamy tu z naszych rozważań wszystkich tych, którzy świadomie popełniają przestępstwa Mówimy o tych, którzy narażają się na odpowiedzialność karną z powodu swojej niestaranności, nieostrożności czy braku rozwagi.

D.S.-D.: W specyficznej sytuacji są cudzoziemcy. Obcokrajowcy nie są u nas w żadnej mierze traktowani ulgowo. Na terenie Polski stosujemy prawo polskie, więc jeżeli ktoś się podejmuje wykonywania funkcji członka zarządu lub innego organu polskiej spółki, to nie może się zasłaniać nieznajomością prawa, nieznajomością języka ani nieznajomością realiów. A różnice między prawem karnym poszczególnych państw są nierzadko bardzo istotne. Często zakres ingerencji organów ścigania w sektorze prywatnym w Polsce jest dla przedsiębiorców zagranicznych wręcz zaskakujący.

J.T.: Gdybym miał zatem spróbować odpowiedzieć na zadane pytanie krótko, to powiem, że w literaturze prawa karnego autorzy często odwołują się do wzorca „dobrego gospodarza”, który działa z należytą starannością, podejmuje decyzje na podstawie racjonalnych przesłanek, zapobiega nieprawidłowościom, analizę ryzyk powierzając specjalistom, bo wie, że to jest tańsze niż usuwanie skutków „katastrofy”.

Co grozi takiemu przedsiębiorcy? Kara pieniężna? Pozbawienie wolności?

J.T.: Przedsiębiorcy za przestępstwa tzw. gospodarcze rzadko skazywani są na bezwzględną karę pozbawienia wolności. Natomiast fakt skazania czy przesądzenia odpowiedzialności zawsze zostanie ujawniony w Krajowym Rejestrze Karnym. Często taka osoba nie będzie mogła pełnić funkcji w organach spółek kapitałowych, a kierowana przez nią spółka nie będzie mogła brać udziału w przetargach publicznych.

D.S.-D.: Celem tych przepisów jest wyłączenie z obrotu gospodarczego osób, na których ciążą zarzuty potwierdzone prawomocnymi wyrokami. W praktyce dotkliwsze skutki niż wymienione wyżej kary mieć będzie np. pozbawienie uprawnień do pełnienia określonych funkcji albo wręcz orzeczenie zakazu prowadzenia działalności gospodarczej. Mało tego, istnieje możliwość zastosowania takiego środka tytułem „środka zapobiegawczego” na czas trwania postępowania karnego, co natychmiast wyłącza funkcjonowanie członków zarządów bądź organów.

J.T.: Trzeba pamiętać, że w pewnych obszarach działalności gospodarczej, na styku sektora prywatnego i państwowego (np. rynek farmaceutyków, sprzętu medycznego, inwestycji infrastrukturalnych) przejrzystość i wiarygodność mają więcej niż kluczowe znaczenie.

Wszędzie tam, gdzie stosuje się ustawę o zamówieniach publicznych, gdzie są inwestowane środki publiczne, stosowanie procedur i postępowanie ich uczestników będzie pod szczególną kontrolą instytucji kontrolnych państwa, samorządu organów ścigania, chociażby takich jak Centralne Biuro Antykorupcyjne czy Najwyższa Izba Kontroli.

D.S.-D.: Które dysponują bardzo zaawansowanym techniczne zapleczem. I biorą pod lupę np. kwestie techniczne, na które w codziennej pracy często nie zwraca się uwagi. W momentach krytycznych zaczyna odgrywać rolę przestrzeganie reguł codziennej staranności w wykonywaniu podstawowych zadań.

Ale przecież przedsiębiorca, który zaczyna działalność gospodarczą, zwykle zasięga porady prawnika.

D.S.-D.: Nigdy karnisty.

J.T.: Przedsiębiorcy postrzegają ryzyko odpowiedzialności karnej jako pewien margines. To jest kwestia pewnego doświadczenia. Są takie branże i takie obszary działalności, które wymagają szczególnej rozwagi i wyczulenia na obszary ryzyka. I przed podpisaniem umowy należałoby skonsultować się z kimś, spojrzeć na to z boku, skorzystać z pomocy specjalistów, oczywiście niekoniecznie z zakresu prawa karnego. Chodzi o dołożenie należytej staranności przy podejmowaniu różnych istotnych decyzji.

A czym się kierować w poszukiwaniu porady prawnej?

D.S.-D.: Zastanówmy się w pierwszej kolejności, czego dotyczy nasza sprawa i czego oczekujemy. Nie podejmujmy decyzji w sprawach, na których się nie znamy – być może takie stwierdzenie nie ma wiele wspólnego z poradą prawną, ale stanowi element starannego i roztropnego działania.

Gdy idzie o poradę prawną, pamiętajmy o tym, że adwokaci i radcowie prawni zobowiązani są do utrzymywania powierzonych informacji w tajemnicy, z której zwolnić ich może sąd, i to w szczególnych, wyjątkowych okolicznościach. W przypadku podjęcia się obrony oskarżonego/podejrzanego tajemnica adwokacka ma charakter bezwzględny i odpowiada tajemnicy spowiedzi. W sprawach karnych, które z natury rzeczy są delikatne, ma to szczególne znaczenie.

J. T.: Pamiętajmy również, że obrót gospodarczy wykracza poza granice państw, a co za tym idzie, przestępczość gospodarcza ma coraz częściej transgraniczny charakter. W sprawach karnych z „elementem międzynarodowym” istotne jest doświadczenie prawników/kancelarii i możliwość szybkiego poruszania się w międzynarodowym świecie prawniczym, co daje szansę na uzyskanie szybkiej pomocy prawnej w różnych jurysdykcjach. Na przykład nasza kancelaria od wielu lat aktywnie uczestniczy w działaniach międzynarodowych organizacji prawniczych zrzeszających prawników karnistów z całego świata, co pozwala w praktyce na szybką koordynację pomocy prawnej w kraju i za granicą dla naszych klientów.

Dobrze, a jak postępować, gdy postępowanie karne już się toczy, kiedy zostajemy zaskoczeni sytuacją, w której nagle stajemy się uczestnikiem postępowania karnego – wszystko jedno w jakiej roli?

D.S.-D.: Często zapominamy o tym, jak dużo możemy „pomóc sprawie” na etapie postępowania przygotowawczego, śledztwa czy dochodzenia, kiedy organy ścigania dopiero kształtują swoje wyobrażenie o zdarzeniach, które są przedmiotem ich analizy.

Często spółki (duże organizmy gospodarcze) ignorują znaczenie wezwań od organów ścigania i reagują dopiero na etapie, gdy został skierowany akt oskarżenia albo wniosek o ukaranie, albo jest wyznaczona sprawa w sądzie. Tymczasem tak naprawdę gros naszej pracy odbywa się na etapie postępowań przygotowawczych. Chodzi często o zgromadzenie materiału dowodowego i pełne wyjaśnienie zagadnień znajdujących się w orbicie zainteresowania czy to policji, czy prokuratury, co często zapobiega niepotrzebnym czynnościom i chroni organy ścigania, ale również naszych mocodawców, przed dalszymi niepotrzebnymi kosztami.

J.T.: Zwróćmy również uwagę na właściwe rozumienie zdarzeń, które nas niepokoją. Stosunkowo niedawno mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której nasz klient został wezwany do dostarczenia szeregu dokumentów do prokuratury. Dopiero po kilku miesiącach zorientował się, że wezwanie dotyczy sprawy, w której może uczestniczyć jako strona (pokrzywdzony), bowiem sprawa dotyczyła przestępstwa działania na szkodę jego spółki (zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożyła osoba trzecia).

No dobrze, a czy prawo karne daje szanse na naprawienie szkód przedsiębiorcy, który doznał szkody na skutek popełnienia przestępstwa?

D.S.T. Jak najbardziej, wachlarz działań, jakie mogą podjąć organy ścigania w celu naprawienia szkody lub zminimalizowania jej materialnych następstw, jest bardzo szeroki. W naszej ocenie kluczowe znaczenie w tego typu sprawach ma ścisła współpraca pokrzywdzonego i organów śledczych – przepływ informacji, świadomość, że działamy po jednej stronie.

J.T.: Poza tym warto pamiętać, że często bardzo dobre efekty daje łączenie instrumentów dostępnych w procedurze cywilnej i karnej, kiedy przedmiotem zainteresowania organów ścigania i sądów cywilnych są te same zdarzenia. Aktywne prowadzenie sporów – działanie w charakterze pokrzywdzonego może przynieść bardzo dobre efekty, chociażby w postaci uzyskania dostępu do informacji (dowodów). Może to ułatwić i przyśpieszyć naprawienie szkód wyrządzonych przedsiębiorcom, którzy stali się ofiarami przestępstwa. Na tym też polega atrakcyjność prawa karnego gospodarczego.